Jak żywić się halal w Polsce
Kasia ma Mambę, wszyscy mają Mambę, a ja nie... - tak mogłaby powiedzieć moja córa, gdyby umiała tyle mówić :)
Już prawie pół roku minęło odkąd jestem w Polsce. Jest to w sensie kulinarnym z jednej strony radość możności zakupu czy ugotowania ukochanych produktów i potraw, z drugiej strony tęsknota za kuchnia egipską, którą naprawdę niełatwo w lokalnych warunkach odtworzyć, ale przede wszystkim konieczność zachowania uwagi, żeby nie złamać religijnych zakazów spożywczych. Będzie się to głównie przejawiało eliminacją wieprzowiny (tu najwięcej uwagi trzeba poświęcić na eliminację z żywności żelatyny wieprzowej) i koszeliny (która jest czerwonym barwnikiem pochodzącym od owadów, a więc haram w islamie).
Przeciętny Polak, który nie otarł się o islam, judaizm czy choćby wegetarianizm, nie ma pojęcia o popularności tych składników w ofercie sklepowej. Wymienię kilka popularnych produktów dla uwidocznienia problemu:
- żadna wędlina kupowana na wagę nie wchodzi w grę, gdyż zazwyczaj ma domieszkę mięsa bądź (częściej) tłuszczu wieprzowego; chyba, że ekspedientka dysponuje etykietą danego produktu i możemy zbadać jej skład. w Lidlu można kupić wędlinę - filet z indyka do samodzielnego pokrojenia;
- parówki odpadają; poza jedną jedyną firmą jaka została mi polecona przez koleżankę, a oferuje ją sieć Lidl;
- pasztety; kiedyś były firmy, które nie dodawały wieprzowiny do drobiowych pasztetów, teraz nie mogę znaleźć (dodaje sie głównie tłuszcz i skórki wieprzowe); raz trafiłam na krem drobiowy do smarowania chleba;
- każda galaretka do samodzielnego przygotowania w domu jest na bazie żelatyny wieprzowej, co ciekawe te w produkcji masowej dodawane do słodyczy w większości są na bazie pektyny (a więc halal); szczególnie trzeba uważać na ciasta i torty w cukierniach i w gościach (galaretka i bita śmietana idą pod lupę);
- większość kolorowych deserów, jogurtów owocowych (szczególnie pitnych) i kefirów owocowych zawiera albo żelatynę wieprzową albo koszelinę; np. puddingi Zott, ale ostatnio w Realu kupiłam deser w bita śmietaną na bazie żelatyny wołowej (ewenement!);
- tak popularne serki homogenizowane Danio zawierają żelatynę wieprzową. I znowu ciekawostka bo Danio Intenso już nie;
- nie spotkałam się jeszcze z żelkami Haribo beż żelatyny (w Egipcie Haribo jest a żelatyny wieprzowej w nich nie ma, a więc się da...);
- odpadają też gumy mamba i maoam;
- o kurczaku w galarecie chyba wspominać nie muszę...
Nie udało mi się kupić żelatyny wołowej w Polsce, będę więc sprowadzać z Egiptu. Można kupić suche arkusze żelatyny w supermarketach. Galaretki tez sprowadzę ;) dla małej.
Jak widać problemy dotyczą mięs i słodyczy, ale także nabiału. Dla mnie mając mała córeczkę jest to niezwykle ważne, bo muszę kontrolować, czy nie jest częstowana przez nieświadomego gościa czymś haram.
Spotkała się za to wielokrotnie z brakiem zrozumienia Polaków w sprawie niejedzenia schabowego ;) czy choćby wszędobylskiego boczku. Boczek niezwykle łatwo zastąpić wędzonym kurczakiem, który nie tylko wspaniale smakuje, zastępuje boczek w bigosie, kapuście czy roladach, ale jest tez dużo zdrowszy.
Warto tez wspomnieć, że w islamie powinno się spożywać mięso pochodzące z rytualnie ubitego zwierzęcia, co wiadomo graniczy tu z cudem (dosłownie). Można to rozwiązać wypowiadając formuły Bismillah (w imie Boga) przed posiłkiem, co i tak jest praktykowane w islamie na co dzień, niezależnie od okoliczności.
Żywienie się na mieście także może być wyzwaniem, nawet w takich miejscach jak pseudo-egipska restauracja Sphinx, gdzie podaje się shoarmę z wieprzowiny (!!!), czy budki z kebabem wieprzowym (!!!).
Jeśli sami spotkaliście się z podobnymi problemami w Polsce lub w innych zakątkach świata, a może znacie jakieę inne fajne produkty halal dostępne na rynku polskim, czekam na Wasze komenatrze.

18 komentarze:
Salam!
Piszę pierwszy raz, ale bloga czytam od jakiegoś czasu :). Dobrze wiem jakie są problemy w Polsce z żywnością halal bo sami z męzem przy zakupach czytamy uważnie wszystkie etykiety. Najtrudniej chyba ze słodyczami ;).
Ale nie o tym chciałam pisać.
Żelatynę jakąkolwiek można bardzo łatwo zastąpić agarem. Kupić go można w niektórych sklepach, a na pewno na Allegro.
Nie wiem w jakim mieście w Polsce jesteś, ale mam kilka adresów gdzie można kupić mięso halal, jeśli jesteś zainteresowana. W Poznaniu gdzie ieszkamy jest nawet bistro halal; alhamdulillah; więc w końcu możemy od czasu do czasu zjeść coś mięśnego halal na mieście :).
Anyway, służę pomocą w razie potrzeby.
Julita
Witaj Roqayo :). Ja borykam się z tym problemem tylko 1 miesiąc w roku i dlatego nie znalazłam dla niego specjalnie rozwiązania - no jak pasztet to sojowy (ale też trzeba uważać czy czegoś nie dodali), galaretki zwiozę z JO, z mięs to kupiony i zrobiony osobiście kurczak i Bismillah nad nim.
Ale z innej zupełnie beczki - jeśli ktoś to już zrobił to przepraszam, że się dubluję: zapraszam do zabawy. Szczegóły tutaj: http://jordaniaokiempolki.blogspot.com/2010/08/to-lubie.html
Serdeczne pozdrowienia!
Witam:)
U nas w domu ten sam problem, czytanie opisu każdego artykułu, i nawet w jogurtach coś ze świnki :/
Ostatnio mój szwagierek miał smaka właśnie na gumę mamba ... harem.
Znam sklepy w Katowicach gdzie można kupić halal mięso.
As salam
Parówki tylko drobiowe można kupić też w Biedronce. Z jogurtów polecam Zott albo domową produkcję jogurtu - w specjalnym urządzeniu bądź zagotowywanym mleku jak robi się przetwory. Jak wrócę do domu to postaram się dać przepis, może komuś się przyda :) W Katowicach można kupić nie tylko halal mięso, także pasztety, zupki w puszkach itd. Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości w zmaganiach się z Polską rzeczywistością.
fantastycznie, dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi. rowniez w miedzyczasie udalo mi sie zdobyc namiary na mieso halal w Katowicach. czekam na dalsze propozycje :-)
Salam Roqaya :)
nie mieszkam w Polsce na codzien, ale podobnie jak Mama Ammara, bywam raz/dwa razy do roku na dluzszy okres (miesiac, ostatnio dwa z 8smiomiesieczna coreczka juz miesem sie zywiaca) i dla mnie sprawa jest jasna: miesa w ogole nie jadam, bo w moim przypadku (osoby, ktora nie mieszka tam na stale) nie jestem pewna czy to jest do konca halal, a raczej sadze, ze nie. Zatem mieso zastepuje jajami, rybami, soczewica, cieciorka, itp. Temat jedzenia nigdy nie byl dla mnie problemem, slodycze, produkty nabialowe, ktore "cos" maja - omijam, oferta w Polsce jest przeciez taka bogata, ze jest z czego wybrac. Moze moglabys poszukac jakis przepisow wegetarianskich, kto wie, a nuz widelec posmakuja ;) Dodam, ze moja corce rowniez w Polsce nie dawalam miesa. Na warzywach, kaszach, rybce i zoltku od czasu do czasu pieknie przetrwala bez zadnego uszczerbku na zdrowiu.
Pozdrawiam i zycze wszystkiego co halal ;)
Rogaya, ja mam w Egipcie odwrotny problem :)
Wręcz umieram z tęsknoty za wieprzowiną (każdy przelot z Polski oznacza walizki pełne polskich smakołyków), nie wspominając o serkach wiejskich, wyborze twarogów, czy polskich owocach np. malinach. Tak więc każde miejsce ma swoje niedogodności ;)
tak tak, w Egipcie w ogole asortyment jest dosc ograniczony wiec jak mowie, tu moge do woli kupowac produkty za ktorymi tesknilam tyle lat. ale pomidory, ogorki i inne warzywa nie maja smaku :( teskni mi sie za potrawami z egipskich produktow.
Jako składnik do galaretek polecam żelatynę z wodorostów zwaną "agar". Jest to produkt sprowadzany z Azji (przeważnie Malezja lub Japonia). Można go dostac w sklepach typu "smaki świata" czy "sklepik naturalny". Ten rodzaj żelatyny poznałam jedząc pewnego razu galaretki z Malezji, a Malajowie będąc muzułmanami, żelatyny zwierzęcej w ogóle nie spożywają. Agar jest też dobrą alternatywą dla wegetarian.
Pozdrawiam!
Nathalie.
salam aleykum;] czy moglby mi ktos podac namiary na restauracje halal i sklepy z miesem halal w poznaniu?
czy w poznaniu jest meczet?gdzie odbedzie sie modlitwa zbiorowa na eid? bede w polsce z mezem i coreczka na eid, chcemy jechac do gdanska do meczetu, ale jesli bylby w poznaniu to zmienimy plany inshAllah;]
Salam Aleykum Umm Aliyah,
nie znam odpowiedzi na Twoje pytania ale jestem przekonana ze w Poznaniu jest taka dzialalnosc, poniewaz stamtad wlasnie sprowadzane sa do Katowic kurczaki halal.
do umm aliyah
Na Eid co prawda już za późno, ale a propos sklepu i bistro halal to w Poznaniu polecam sklep
LUXOR Sklep Arabski i Bistro
ul. Solna 1
61-735 Poznań
Słyszałam, że jeszcze jest bistro SMOK zdaje się że na Dąbrowskiego, ale nie dam sobie głowy uciąć czy jest na 100% halal.
Co do meczetu to jest na
ul. Biedrzyckiego zdaje się że numer 13.
To tak jakby ktoś kiedyś potrzebował :).
Salam!
Julita
Witam Was,
A czy znacie jakies sklepy w Krakowie, gdzie można dostać mięso Halal??
Bardzo proszę i z góry dziękuję za pomoc.
salam aleikum,
to znany chyba problem muzulmanow w pl :) no chyba,ze ktos ma mozliwosc zarzniecia wlasnorecznie np. na wsi od znajomego rolnika a pozniej zamrzic miecho.
jesli chdozi o zelatyne niewieprzowa to mozna zajrzec do sklepow z eko zywnoscia i tam cos sie moze znalezc.
co do danone to szczerze mowiac nie ufam tej firmie. nie wierze, ze w jednych jogurtach jest zel. wieprz. a w innych nie-nawet jesli nie jest napsiana. keidys na danio tez nie bylo jej w skladzie az pewnego razu sie pojawila. takze ja omijam w ogole te firme. czesto polskie jogurty nie maja zelatyny tylko pektyne.
czizys... ja rozumiem wszystko, ale co za przeproszeniem stanie się jak zjecie galaretkę z wieprzową żelatyną? świnie są brudne itp... powodzenia z waszymi "czystymi" mężczyznami... lewa ręka itp... może korzeń zamiast szczoteczki? good luck! pozostańcie z Maryją Matką...
Witam,
byłabym bardzo wdzięczna za napisanie gdzie w Katowicach znajdują się sklepy z mięsem halal.
pozdrawiam,
Natalia
Witam również,
Natalio, niestety z tego co mi wiadomo w Katowicach nie ma takich sklepów. Można się pokusić o kontakt z imamem tutejszego meczetu, który czasami sprowadza kurczaki halal. Na Koszutce z kolei jest sklep, w którym podobno można zakupić wędliny halal.
galaretki owocowe to nie problem o ile sie kupuje w internecie galaretki indyjskie, weganskie, z pektynami, sa w roznych smakach np na www.helfy.pl albo wygooglowac sklep little india w Warszawie, sprzedaja tez przez internet... sa tez bardzo tanie 5-6zl za 100g i naprawde smaczne, a co wiecej- zastygaja doslownie w kilka minut- nawet zanim ostygna.
z jogurtow naprawde polecam wyroby lokalnych mleczarni a nie wielkich korporacji. lokalne mleczarnie nie musza dodawac tylu konserwantow ani zageszczaczy bo transport do sklepu zajmuje o wiele mniej czasu.
w Lublinie i okolicach mozna kupic marke 'jogus' pozbawiona zelatyny i koszenili rowniez, na dodatek te ich jogurty sa pyszne.
Prześlij komentarz